← Realia rynku

Devig — jak wyciągnąć z kursu „czyste" prawdopodobieństwo rynku

Kurs bukmachera to nie jest czyste prawdopodobieństwo — to prawdopodobieństwo plus marża (overround). Jeśli chcesz porównać swoją ocenę meczu z tym, co „naprawdę” myśli rynek, najpierw musisz tę marżę zdjąć. Ten zabieg nazywa się devig (od removing the vig, czyli usuwania prowizji).

Dlaczego nie wystarczy „1 przez kurs”

Zamiana kursu na prawdopodobieństwo przez 1 / kurs daje liczby, które nie sumują się do 100% — bo siedzi w nich overround (opisaliśmy go osobno). Dla kursów 2,20 / 3,40 / 3,30 suma implikowanych prawdopodobieństw to ok. 105%. Te nadmiarowe 5 punktów to marża operatora, nie realna ocena szans. Żeby porównanie było uczciwe, trzeba je usunąć i sprowadzić sumę z powrotem do setki.

Metoda proporcjonalna (najprostsza)

Najprostszy devig to podzielenie każdego surowego prawdopodobieństwa przez ich sumę. Bierzemy nasz przykład:

surowe: 0,4545 / 0,2941 / 0,3030 · suma = 1,0516

Dzielimy każde przez 1,0516:

1: 0,4545 / 1,0516 = 43,2% X: 0,2941 / 1,0516 = 28,0% 2: 0,3030 / 1,0516 = 28,8% suma = 100%

I gotowe — teraz suma wynosi dokładnie 100%, a liczby można traktować jako prawdopodobieństwa, które rynek faktycznie przypisuje wynikom. To one, a nie surowe kursy, są uczciwym punktem odniesienia.

To metoda proporcjonalna: zakłada, że marża jest rozłożona równo względem prawdopodobieństw. Istnieją bardziej wyrafinowane podejścia (np. rozkładające marżę inaczej dla faworytów i outsiderów), bo w rzeczywistości overround często siedzi grubiej na mniej prawdopodobnych wynikach. Ale zasada jest zawsze ta sama: zdejmij marżę, zanim zaczniesz porównywać.

Po co nam devig

Devig to warunek wstępny uczciwego porównania model–rynek. Dopiero gdy z obu stron mamy „czyste” prawdopodobieństwa — nasze z modelu i rynkowe po devigu — możemy sensownie zapytać, gdzie się różnią i czy ta różnica jest realna, czy to tylko szum.

Robimy to zawsze względem linii zamknięcia — ostatniego kursu przed meczem, najlepiej poinformowanej ceny rynku. Devig linii zamknięcia daje nam najostrzejszy dostępny benchmark: najlepszą zbiorczą ocenę szans, jaką rynek zdołał wypracować. To do niej porównujemy siebie, mierząc CLV.

I jak zawsze mówimy wprost: w testach historycznych nasz model tej linii nie bije. Devig nie jest sztuczką, która to zmienia — jest tylko narzędziem, które pozwala zobaczyć różnicę uczciwie, bez zafałszowania marżą. Gdyby przewaga była, zobaczylibyśmy ją właśnie tak. Na razie jej nie ma.


Materiał edukacyjny. Nie stanowi porady dotyczącej udziału w zakładach. 18+.